Powrót do strony głównej



Świadectwo naocznego świadka holocaustu

Autor tej strony internetowej Zdzisław Arkuszyński, w okresie od 29 lipca 1943 do 28 października
1944 r. był więźniem politycznym w KL Birkenau. W tym "kombinacie śmierci" przeżył gehennę głodu,
cierpienia, kilkakrotnego zagrożenia życia i zachorował na gruźlicę płuc. Mimo to przetrwał.
Był naocznym świadkiem holocaustu, zabójstwa ogromnej liczby niewinnych ludzi, co szczegółowo
opisuje w wydanej w 2005 roku książce "Prawo do życia". A oto jego relacje, relacje świadka
holocaustu:

"Widziałem wielotysięczne tłumy ludzi idących drogą między odrutowanym ogrodzeniem obozu - od
kolejowej rampy wyładowczej, do komór gazowych. Szli na zagładę bez przerwy, dniem i nocą.
Widziałem kłębowisko zagazowanych zwłok ludzkich, które wysypały się wskutek źle zamocowanych
wrót komory gazowej. Widziałem wyniszczonych głodem i chorobami współwięźniów wywożonych
samochodami, a innym razem idących pieszo, na śmierć w komorze gazowej, po selekcji, podczas
której sam byłem zagrożony "wybraniem" na śmierć przez zagazowanie. Byłem świadkiem zagłady
cyganów na sąsiednim odcinku B/II E. Wraz z wszystkimi więźniami Birkenau, oglądałem "przymuszony
spektakl" wieszania na szubienicy uciekinierów z obozu lub pomagającym w ucieczkach - w celu
odstraszenia innych od zamiaru ucieczki. Jesienią 1944 roku sam byłem zagrożony szubienicą,
z powodu pomocy w ucieczce koledze więźniowi, ale na szczęście mojej pomocy nie odkryli hitlerowcy.

Gdy byłem już w sędziwym wieku i na emeryturze, odżyły wspomnienia "czasów pogardy";
przebywając w środowisku "obrońców życia", stałem się aktywnym zwolennikiem idei obrony życia
dzieci nienarodzonych. Podjąłem z moją żoną Krystyną indywidualną małżeńską pielgrzymkę
do 100 sanktuariów Matki Bożej w Polsce w intencji obrony życia dzieci nienarodzonych, podczas
której w kościele Ducha Świętego w Warszawie odkryliśmy inicjatywę Duchowej Adopcji.
Od tego momentu, a wydarzyło się to w 1992 roku, staliśmy się jej gorącymi orędownikami,
co zaowocowało darami Bożych łask opisywanych na niniejszej stronie internetowej.


Aborcja podobna do holocaustu

"Aborcja - holocaustem nienarodzonych", to w RFN określenie prawnie zabronione. Aborcja,
czyli zabicie dziecka poczętego w łonie matki, w każdej fazie jego prenatalnego rozwoju, jest zbrodnią
i jest porównywalna z holocaustem ludzi, popełnianym w hitlerowskim "kombinacie śmierci" Birkenau
w latach czterdziestych ubiegłego stulecia: jest podobna do holocaustu z następujących powodów:

a/   z przyczyny ogromnej liczby zamordowanych, niewinnych, ludzi - w Birkenau, masowej zagłady
      w jednym miejscu i w jednym czasie, a w przypadku aborcji - zabójstw masowych, popełnianych
      w rozproszeniu czasowym i przestrzennym.
      Jak wynika z doniesień prasowych, w krajach Unii Europejskiej co 27 sekund dokonuje się
      aborcji, co daje 3200 zabójstw dziennie i około miliona rocznie.
      To prawdziwa klęska rodzaju ludzkiego. Nieodpowiedzialne decyzje popełnienia aborcji wsparte
      przyzwoleniem ustawodawczym, skutkują zagładą milionów niewinnych i bezbronnych istot ludzkich,
      życiową tragedią rodziców dziecka, dewiacją i upośledzeniem mentalności moralności całych grup
      społecznych, dramatem ludobójczej samozagłady mniejszych narodów.

b/   z przyczyn ekonomicznych; uśmiercanie niewinnych ludzi dla osiągania większego dobrobytu:
      w Birkenau, oprócz masowego mordu ludzi, hitlerowcy dokonywali rabunku mienia zamordowanych
      ofiar; mienie ogromnej wartości sortowali więźniowie na miejscu i przesyłane było do Niemiec.
      Zasilały własny naród i banki III Rzeszy.
      W przypadkach aborcji, częstą jej przyczyną bywa rozwiązłość i swoboda seksualna, a gdy dochodzi
      do "niechcianej" ciąży, powiększenie dobrobytu lub kariera zawodowa, staje się wystarczającym
      argumentem
unicestwienia poczętego dziecka.

c/   dla przeprowadzania zbrodniczych badań naukowych tzw. eksperymentów pseudo medycznych
      na ludziach: w obozie zagłady Birkenau i na Uniwersytecie im Fryderyka Wilhelma w Berlinie Dahlem
      przeprowadzane były badania na organach wewnętrznych zamordowanych w tym celu ludzi.
      Hitlerowscy lekarze i naukowcy dokonywali tych przestępstw dla udoskonalenia "niemieckiej rasy"
      oraz dla zwiększenia rozrodczości niemieckiego narodu. Współcześnie, w ramach systemu
      tzw. "reprodukcji" ludzi, czyli zapładniania "in vitro" niszczone są (zamrażane i wyrzucane
      na śmietnik) tysiące ludzkich zarodków.

Zastanówmy się przez chwilę, co niesie za sobą aborcja i jakie skutki wywołuje: przez nią zostaje
zachwiana wiara w godność i sprawiedliwość istoty ludzkiej, w jej wrażliwość, dobro i poświęcenie,
a w skutkach niszczy sumienia wielkiej rzeszy rodziców, aborterów i osób namawiających do aborcji.


"Aborcja - holocaustem nienarodzonych"
jest określeniem zabronionym w użyciu na terenie Republiki Federalnej Niemiec, na mocy orzeczenia Trybunału Konstytucyjnego RFN w Karlsruhe z 22 czerwca 2006 r." *


"Zabijanie dzieci", "masowe zabijanie dzieci", to określenia dotyczące aborcji, których już dziś nikt
nie może używać na terenie Republiki Federalnej Niemiec. Zabrania używania takiego określenia wyrok
wymienionego w tytule Trybunału Konstytucyjnego Niemiec. Ta szokująca decyzja sądu nie dziwi wobec
faktu, że aborcja w Niemczech jest na porządku dziennym i zgodnie z obowiązującym tam prawem
morduje się 130 tys. dzieci rocznie. Przyrównanie czegoś z holocaustem jednoznacznie kojarzy się
z masowym zabijaniem.

Dlatego władze niemieckie nie chcą pozwolić, by ktokolwiek głośno prawdę tę przypominał.
Jak widać nazistowskie dziedzictwo w postaci eugeniki z lat 20-tych ubiegłego wieku, teraz
w zjednoczonej Europie święci tryumfy.
______________________
* http://prawy.pl/r2_index.php?action=print&dz=felietony&id=9775&subdz=


Eugenika skutkuje "legalną aborcją"

Eksperymentowanie nad ludzkim życiem zapoczątkowane eugeniką, zakończyło się hitlerowskim
holocaustem, a współcześnie jego spuściznę przejęła dodatkowo również, niszcząca ludzkość,
"legalna i bezpieczna aborcja".

W miarę rozwoju myśli ludzkiej, człowiek doszedł do przekonania, że wobec swoich możliwości
oddziaływania na rzeczywistość, sam może decydować i kierować życiem, odrzucając nakazy wiary
i normy moralne. Tak zrodziła się idea "troski o zdrowie" społeczeństwa za pomocą tzw. "eugeniki".
Jej twórcą był Francis Gilton, autor wydanej w 1869 roku książki: "Heraditary Genius" ("Dziedziczny
geniusz"). Gilton twierdził, że <emocjonalny humanitaryzm> ignoruje prawa ewolucji i zakłóca
przebieg selekcji naturalnej; powoduje wzrost liczby jednostek zdegenerowanych. Dlatego, zdaniem
Giltona, należy zerwać z tradycyjną dobroczynnością i w jej miejsce wprowadzić "naukową filantropię",
która otoczy opieką jedynie "wartościowe osobniki". Pomoc należy kierować do silnych, a nie
do słabych, do zdrowych, a nie do chorych, z myślą o przyszłości, a nie o teraźniejszości. Na takich
podstawach oparł Gilton swoją teorię eugeniki, polegającą na sterylizowaniu "małowartościowych
jednostek" oraz na urzędowym wtrącania się w wybór zdrowego fizycznie i psychicznie współmałżonka,
w celu prokreacji "rasowych jednostek ludzkich". Idea cieszyła się poparciem wielu tzw. "środowisk postępowych" najpierw w USA, gdzie wprowadzono również ustawy ograniczające możliwość
zawierania małżeństw przez "jednostki małowartościowe", a potem również ustawę o "przymusowej sterylizacji osób, które nie powinny mieć dzieci".

W Europie, Szwecja jako pierwsza wprowadziła, już w roku 1915, "zakaz małżeństwa dla obłąkanych, epileptyków i cierpiących na choroby weneryczne". Później partie socjaldemokratyczne przeforsowały przymusową sterylizację w Danii (1929 r.), Norwegii i Szwecji (1934 r.) oraz w Finlandii (1935 r.).

Logicznym zwieńczeniem mentalności eugenicznej był, zaistniały w Niemczech, postulat zabijania ludzi
"niegodnych życia", czyli postulat eutanazji. Zgłosili go dwaj niemieccy uczeni, praawnik Karl Binding
i psychiatra, Alfred Hoche, w wydanej w 1922 roku książce "Die Freigabe der Vernichtung lebensunwerten
Lebens" ("Dopuszczalność niszczenia bezwartościowego życia"). W książce tej kwestia współczucia
została wyeliminowana i zastąpiona uzasadnieniem ekonomicznym. Książka, w jakimś stopniu również
skrystalizowała myślenie pokoleń tego okresu w kierunku przemocy, zanim czynnik ten w pełni został
wykorzystany przez reżim
hitlerowski.

W latach trzydziestych w Niemczech najpierw zezwolono na eutanazję niemowląt i dzieci dotkniętych
wrodzonym kalectwem i wadami rozwojowymi, potem wprowadzono program łatwej śmierci dla
dorosłych obywateli niemieckich. W końcu, z różnych programów medycznego zabijania wyrosło
ludobójstwo - holocaust (Endloesung der Judenfrage). W Berlinie powstała placówka o kryptonimie T 4,
zajmująca się eutanazją, a we wrześniu 1939 r. Hitler wydał immunitet o uśmiercaniu z litości ludzi
nieuleczalnie chorych. Zainstalowano wiele komór gazowych w szpitalach psychiatrycznych
(w Grafeneck, Brandenburg, Hartheim, Sonnenstein, Hadamar, Bernburg).

Po wstępnych przygotowaniach opracowano szczegółowy całościowy program zagłady ludzi psychicznie
chorych, powołując specjalne agencje dla organizacji transportu, przygotowania pieców do spalania
zwłok w klinikach, przy tym obłudnie manipulując hasłem eutanazji w znaczeniu "miłosiernego aktu
dobrej śmierci". Była to "zła śmierć", była masowa. Ofiary nie były w stanie agonalnym, nie cierpiały
z powodu trudnego do zniesienia bólu, większość nie była nieuleczalnie chora. Wreszcie powstało
kryterium ludzi zbędnych - niesprawnych, nieproduktywnych, bezużytecznych zjadaczy chleba.
Znaczna część z nich, to ludzie starzy i niedołężni, mieszkający w swoich domach i rodzinach.
Zjawiał się u nich pewnego dnia lekarz-psychiatra, przeprowadzał powierzchowne badania
i proponował oddanie starszej osoby na leczenie do szpitala. Stamtąd osobę tą kierowano
na uśmiercenie w komorze gazowej.
W podobny sposób pozbywano się tysięcy chorych dzieci, zarówno psychicznie, nieuleczalnie chorych,
jak i kaleki. Kierowano je na śmierć z klinik, szpitali, z domów dziecka, z domów poprawczych.

Mimo, że hitlerowska ideologia "cywilizacji śmierci" zrodzonej z zasad eugeniki została całkowicie
skompromitowana i tzw. postępowe środowiska w Europie zachodniej odeszły od prostego programu
przestępczej eugeniki, zakorzenione w społeczeństwach zachodniej Europy dewiacje moralne, odżyły
obecnie z nową siłą, znajdując oparcie w fałszywie rozumianych prawach człowieka do legalnej
i bezpiecznej aborcji, wywołanej pozbawioną miłości żądzą, a często rozwiązłością seksualną.


Głęboki kryzys kultury zatraca pojęcie zła

"Jeszcze groźniejszy jest fakt, że w dużej mierze dochodzi do nich (do aborcji) w gronie rodziny
i za sprawą rodziny, która przecież ze swej natury powinna być <sanktuarium życia>.
Jak mogło dojść do takiej sytuacji? Trzeba wziąć pod uwagę wiele czynników.
Podłoże stanowi głęboki kryzys kultury, który rodzi sceptyczną podstawę wobec samych fundamentów
poznania i etyki oraz sprawia, że coraz trudniej jest zrozumieć w pełni sens istnienia człowieka,
jego praw i obowiązków. Łączą się z nim najróżniejsze trudności związane z codziennym życiem
i ze stosunkami między ludźmi, szczególnie odczuwalne w złożonej rzeczywistości współczesnego
społeczeństwa, w którym pojedyncze osoby, małżeństwa i rodziny pozostają same ze swoimi problemami.
Nie brak sytuacji szczególnego ubóstwa, niedostatku i niepewności, w której trud codziennej egzystencji,
cierpienia sięgającego granic ludzkiej wytrzymałości oraz doznawana przemoc - zwłaszcza przemoc
wymierzana przeciw kobietom - sprawiają, że opowiedzenie się po stronie życia i jego obrona stają się
trudne, a czasem wymagają wręcz heroizmu.
Wszystko to tłumaczy, przynajmniej częściowo, dlaczego wartość życia ulega dziś swoistemu <przyćmieniu>, chociaż sumiennie nieustannie przypomina o jego świętości i nienaruszalności, czego dowodem jest sam fakt, że próbuje się przesłaniać niektóre przestępstwa przeciw życiu poczętemu
lub zmierzającemu ku naturalnemu końcowi określeniami typu medycznego, które mają odwracać
uwagę od tego, że w rzeczywistości zagrożone jest prawo konkretnego człowieka do istnienia".
(Jan Paweł II. encykl. "Ev. Vitae", poz. 11).


___________________________


    ___________________________


© Zdzisław Arkuszyński, Gdańsk. All rights reserved.